Nasza budowa coraz szybciej zmierza ku końcowi. Kafelkarze dokonali swojego i trzeba im przyznać, że byli bardzo fajni (nie lubię tego określenia). Pomagali, doradzali i byli niezwykle kulturalni. Podczas tej budowy zdecydowanie zmieniłem zdanie o ekipach budowlanych, ale to tylko dygresja przy okazji wpisu. Nie mniej jednak, zrobili świetną robotę, głównie w dużej łazience, z której jesteśmy zadowoleni podwójnie. Brak przepychu z dekorami, dobry balans kolorów kafelek i fuga, która bardzo nam się podoba. Z mniejszym wc nam się już tak nie udało. To nasza kiepska koncepcja, wiec nie nie ma co winić kafelkarzy. Brązowy element nie był potrzebny, jeśli był, to nie w taki sposób… Przynajmniej fuga “capucinno” nadała dodatkowego uroku. Myśleliśmy, że dodatek brązu trochę zmieni mdłość beżu, ale trochę nie trafiliśmy. Tak bywa. Na tyle wyzwań jedno może być porażką…
Zdecydowanie lepiej wypadł kamień (chyba pseudo piaskowiec) na ścianie telewizyjnej. Początkowo myślałem, że będzie mdło i faktura nie będzie pasować, ale o dziwo wyszło świetnie. Przynajmniej w moim odczuciu. Może komuś się nie podobać, ale ja jestem zadowolony z efektu. Kolor również będzie pasował nam do “kolorów ziemi”.
Pozostaje więc zamontowanie kominka i położenie podłogi. Wkład już jest, ale muszę go po weekendzie dostarczyć na budowę. To limituje dalsze prace. Czekamy też na drzwi wewnętrzne, które zamówiliśmy jeszcze przed świętami, ale jakoś specjalnie nam się nie spieszy. Podłoga pod nazwą “jesion kanadyjski” nie będzie szybciej, więc powinniśmy terminami wszystko “zapiąć”. Część gniazdek też już jest zamontowana, chociaż skrzynka rozdzielcza jest jeszcze w rozsypce.
Wkrótce mamy dobrać kolory ścian, ale podobno moja druga połówka ma na to koncepcję, więc się nie martwię…













Komentarze (1)
szok, że w takim tempie można dziś mieć taki fajny (też nie lubię tego słowa;) dom!
a co do łazienek – zbawieniem w domu 4-osobowej rodziny są dwie. a nawet 3-osobowej…
23 sty 2010 o 21:00 ¶Zostaw komentarz