O autorze tego przybytku.
Ogólnie.
Jest mi bardzo miło, że chcesz się więcej o mnie dowiedzieć. Wyjaśnię, że robię to tylko dla zaspokojenia własnego ego i hobby. Jako autor jednego z mniej poczytnych blogów nie spodziewam się aplauzu, wielkiego ruchu, czy tysięcy komentarzy. Miło, że ktoś to przeczyta, ale niekoniecznie muszę wzbudzać emocje. Chociaż, nie zaprzeczę, zawsze będzie mi miło, jeśli tak będzie
Więcej na ten temat w disclaimerze.
W sieci od 2004 roku posługuję się nickiem “Bonjoure” (czyt. Bonżur), który czasami miałem ochotę zmienić, ale już jakoś tak zostało. Wymyśliła mi go żona, ale dlaczego właśnie tak? Nie pamiętam… Pewnie miało to coś na celu. Poniżej garść mniej lub bardziej przydatnych informacji o mnie.
Kuchnia.
Lubię gotować, jestem łasuchem. Preferuję smaki włoskie i azjatyckie oraz tradycyjne, polskie. Na makaron mam zawszę ochotę… Nie pogardzę kuchnią meksykańską. Nie przepadam natomiast za kuchnią francuską, poza zupą cebulową z grzanką serową.
Nie piekę! Nie jadam słodkiego. Jedyne, co potrafię, to wykorzystać mrożone ciasto francuskie i je czymś nadziać. W większości przypadków jest to wytrawna wersja, a najlepiej tarta (tyle u mnie z kuchni francuskiej)
Alkohol.
Whisky, whisky i jeszcze raz whisky! Głównie szkocka, którą uważam za najlepszą, chociaż nie dziwię się konfliktowi z Irlandią. Ich whisky jest równie dobra. Preferuję single malt-y, ale dobrym blendem nie pogardzę. Uwielbiam charakterystyczne smaki typu Island przesiąknięte jodem, dymem torfowym i porządną beczką wysmaganą morskim wiatrem…
W drugiej kolejności jest piwo. Musi być z charakterem, o goryczkowym posmaku i dużej zawartości chmielu. Nie cierpię sikaczy i tzw. lekkiego piwa oraz “damskich wynalazków”. Wyjątkiem może być orzeźwiający Redd’s jabłkowy. Wino też pijam. Latem lubię białe, zimą czerwone, a w okresie przejściowym różowe. Tylko i wyłącznie wytrawne! Najlepiej chilijskie, hiszpańskie, RPA i włoskie. Francuskie są dla mnie kwachami, ale jest wyjątek: Beaujolais nouveaux!
Praca.
Pracuję, bo muszę. Lubię, to co robię, ale muszę. Gdybym nie musiał, nie nudził bym się. Od 1996 roku w branży opakowań z tektury falistej. Ot, tyle.
Rodzina.
Stan cywilny: żonaty
Dzieci: 2 synów (ur. 1990 i 1998)
Rodzice: oboje pochowani
Rodzeństwo: siostra (4 lata młodsza)
Komputery.
Zwolennik Linuksa i Ruchu na rzecz Wolnego Oprogramowania. Z komputerami bardziej hobbystycznie związany od początku lat 90-tych (pierwsze PC), a z Linuksem od około 1998 roku (pierwszy był Red Hat bodajże 5.0?).
Z wielu powodów moje życie związane jest z komputerem. Traktuje je jako hobby oraz jako narzędzie do pracy, a jak wiadomo narzędzia muszą być niezawodne. Generalnie spędzam przed nim dużo czasu. Jak to moja żona mówi: “Zdecydowanie za dużo!”
Obecnie jestem gorącym zwolennikiem PLD ,ale aktualnie serwer pracuj pod kontrolą Debiana.
Muzyka.
Towarzyszy mi przez całe życie. Słucham głównie klasycznego rocka, ale także progresywnego, industrialnego i psychodelicznego. Ulubiona kapela, to Pink Floyd. Więcej poniżej:
|
|
|
|
Kontakt.
Zanim napiszesz… przeczytaj!!!

JID (XMPP): bonjoure(at)bonjoure.net (preferuję)
GG: 3402270











